Artykuł został opublikowany w: Oblicza wolności, IMJT, Kraków 2023, s. 49-94
Problemem, który chciałbym tu postawić i zarazem ponownie poddać analizie, jest stare pytanie o to, jak mogłaby się urzeczywistnić uniwersalna wspólnota, obejmująca wszystkich wolnych ludzi, zdolna do pokojowego trwania mimo całej różnorodności postaw i poglądów należących do niej jednostek. Na jakiej zasadzie oddzielne indywidualne wolności mogą się zmieścić we wspólnych ramach społecznych, nie tracąc tego, co stanowi o ich najgłębszej identyfikacji? Czy taką zasadą ma być dobrowolne samoograniczenie się, akceptacja pewnego pragmatycznego minimum, podporządkowanie się wyższym celom lub wspólnej idei?
