Temat, który mam rozważyć, tylko z pozoru jest prosty, obydwa bowiem terminy ujęte w tytule należą do języka potocznego. Jednakże przy bardziej wnikliwym spojrzeniu sprawa nie jest taka oczywista. Humanista jest w gorszej sytuacji niż przedstawiciel nauk tzw. „ścisłych”, operuje bowiem na polu, na którym trudno jest posługiwać się pojęciami jednoznacznie zdefiniowanymi, co w oczywisty sposób przysparza kłopotów. Aby ich uniknąć, chciałbym na początek zaproponować przynajmniej „robocze” rozumienie obydwu występujących w tytule terminów, to jest „kultura” oraz „postęp”.
